Data modyfikacji: 2015-10-07 09:58
Artykuły >> Straszyk z Lord Howe (Dryococelus australis)

Straszyk z Lord Howe (Dryococelus australis)

Eve jedząca łodygę fot. autor nieznanyDryococelus australis Pierwsze zdjęcie odkrytego na nowo straszyka fot. N. Carlile Ball's pyramid fot. S.J. Fellenberg  Gannet Green fot. N. Carlile  Nicholas Carlile, Margaret Humphrey, Stephen Fellenberg, Dr David Priddel oraz Dean Hiscox na Wyspie Lord Howe fot. Ian Hutton Dryococelus australis Spreparowane straszyki w muzeum fot. autor nieznan

W lutym 2001 roku 5 specjalistów z działu bezkręgowców z ZOO w Melbourne w Australii, NSW National Park, Wildlife i Australijskiego Muzeum wraz ze Stephenem Fellenbergiem na czele wyruszyło na wyspę Lord Howe w celu pozyskania jak do tej pory najrzadszego bezkręgowca na świecie - straszyka z Wyspy Lord Howe - Lord Howe Island Stick Insect. Balls Pyramid jest ostatnim miejscem, gdzie mógłby jeszcze żyć ten straszyk. Ze względu na rozmiary i wygląd tego owada nazywany jest również naziemnym homarem. Niegdyś gatunek ten był pospolity na Wyspie Lord Howe. Później okazał się gatunkiem wymarłym i przez ostatnie 80 lat nikt o nim nie słyszał. Stało się to po przypadkowym wprowadzeniu szczurów na wyspę. Gatunek ten został odkryty ponownie 2 lata temu, gdzie żył na małym zbiorze roślin z rodziny Melaleuca na Ball's Pyramid - skałach przy oceanie, 23km od Lord Howe.

 

Wyspa Lord Howe znajduje się około 700 km NE od Sydney. Jest to wyspa powstała na skutek wulkanicznych erupcji, które miały miejsce około 7mln lat temu. Balls Pyramid to skała w kształcie piramidy wznosząca się na wysokość 551m. Znajduje się 23km na południowy-wschód od Wyspy Lord Howe. 
Widok tego miejsca jest wprost wspaniały. Tak wielka skała wystająca z morza zapiera dech w piersiach. Balls Pyramid to piękny widok: ciemnoszare bazalty w czerwone plamy tlenku żelaza, zielona roślinność i piękne krajobrazy. To największe na świecie morskie kopy skał, z pionowymi klifami wznoszącymi się na wprost od morza. Dopłynięcie tam łodzią jest niemożliwe, a wspinaczka po skałach po zebranie owadów jest bardzo niebezpieczna. Z uwagi na aktywność owadów nocą wspinaczka musiała odbyć się właśnie w nocy. Było to bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Wody wokół Balls Pyramid są pełne ryb, nic dziwnego, że są ulubionym miejscem tamtejszych wędkarzy.

Już wiele razy przeszukiwano te tereny w poszukiwaniu tego straszyka, swoich sił próbowało wielu naukowców i wspinaczy. Jednak tylko dwóch z nich: Dick Smith i dr David Roots znalazło tego owada, niestety martwego. Zagadką było to, że jeśli straszyk tam jest, to dlaczego nigdy nie odnaleziono go żywego? Może dlatego, że wyspa nie ma za dobrych warunków lub straszyk występuje na małym obszarze nie odwiedzanym przez ludzi. 

Grupa naukowców poszukujących tego owada zaplanowała wspinaczkę na Gannet Green, która znajduje się 150m wzwyż na południowym krańcu piramidy. Celem poszukiwań były odpowiednie rośliny stanowiące pokarm tego tajemniczego owada, jego odchody i oczywiście on sam! 

Kiedy znaleziono odchody i jajeczka postanowiono zacząć poszukiwania po zmroku, kiedy owada są aktywne. Miało to na celu sprawdzenie czy w ogóle straszyk ten istnieje.

Dwóch najbardziej doświadczonych wspinaczy w zespole Nicolas Carlie i Dean Hiscox wspięło się na wysokość 100 m z wielką odwagą nocą po stromych skałach przy pomocy lin. Nicolas, który szedł przed Dean'em po długiej i wyczerpującej wspinaczce wspiął się na skarpę, która była docelowym punktem. Nicolas krzyknął: "Jest jeden!", kiedy Dean już przyglądał się drugiemu! Po 80 latach straszyk z Lord Howe został odkryty na nowo! Obydwu naukowcom zachciało się skakać z radości, jednak nie mogli, gdyż stali na bardzo stromej skarpie! Przed ich oczyma ukazał się duży straszyk zlokalizowany niedaleko Green gannet. Wtedy Nicolas wyjął aparat i zrobił pierwsze zdjęcie. 

Z Wyspy Lord Howe przywieziono 4 owady tego gatunku (4 z 17 odnalezionych i tym samym jedynych), zebrane przez tamtejszych strażników przyrody i grupę naukowców. Jedna para trafiła do ZOO w Melbourne w Australii, a pozostałe 2 trafiły do insektarium w Sydney.

Zespół z ZOO w Melbourne obserwował nocą biologię i środowisko tych godnych uwagi owadów. Przed ich ponownym odkryciem nie wiedziano nic o ich życiu, historii, nawet pożywieniu. Każdy aspekt ich biologii okazał się bardzo niezwykły, kompletnie odmienny od innych gatunków straszyków. Jak do tej pory samica przebywająca imieniem Eve w Melbourne złożyła 18 jaj (jest to dość mała liczba jak na straszyka), które zakopała pod kilku centymetrową warstwą piasku (kolejne rzadko spotykane przyzwyczajenie). Samica składa jaja partiami w kilkunastodniowych odstępach. Po złożeniu pierwszej partii jaj samica zaczęła bardzo tracić siły i była bliska śmierci. Lecz weterynarze z ZOO i ekipa ekspertów zastosowała dla niej "intensywną terapię leczniczą", po której owad odzyskał siły.

Celem tego projektu jest ponowne przywrócenie populacji na Lord Howe. Jest to bardzo trudne przedsięwzięcie z uwagi na występujące tam w dużych ilościach szczury, które są wielkimi wrogami dla tych owadów. Jednak miejmy nadzieje, że zebrane owady będą rozmnażać się dobrze w niewoli i w przyszłości zasiedlą i będą popularne na Lord Howe. 

Wydaje mi się, że tymi informacjami zachęciłem niektórych z Was do zainteresowania się tymi owadami. 

Na podstawie relacji specjalistów z Melbourne. 
Fotki straszyka z Lord Howe – podziękowania dla PSG

Łukasz Czok  psg2500